
Czasem i ja mam takie dni jak dziś, kiedy z powodu olbrzymiego lenia, w kuchni wyręcza mnie mąż. Ja w tym czasie bardziej mu przeszkadzam niż pomagam, on z kolei utwierdza mnie w przekonaniu, że jestem absolutnie niezastąpiona podczas kuchennych eksperymentów, bo tylko ja, absolutnie tylko ja wiem, gdzie leżą mąka, cukier i inne tajemnicze dodatki, które są potrzebne do przygotowania posiłku. W konsekwencji łapię się na tym, że ja gotuję, a...



