Wczoraj dotarła do mnie nagroda wygrana w konkursie na blogu: Kuchnia na wzgórzu. To już drugi lunchbox, a właściwie lunchpot, który udało mi się wygrać w konkursach i drugi w takim samym kolorze 🙂 Nagroda bardzo konkretna i fajnie, że mam dwa takie same pojemniki, bo dzięki temu oboje z mężem będziemy mogli w pracy pałaszować domowe obiady.

2026-02-04
Puszyste ciasto drożdżowe po brzegi wypełnione nadzieniem makowo-serowym. Te drożdżówki idealnie sprawdzą się...




