Kotlety z kalafiora chodziły za mną od dłuższego czasu. Wreszcie postanowiłam je zrobić po raz pierwszy w tym sezonie. Oczywiście można użyć do nich także mrożonego kalafiora, ale ten świeży będzie zdecydowanie lepszy. Uwielbiam warzywne kotlety i powiem szczerze, że mogłabym je zajadać kilka razy w tygodniu. Te kalafiorowe świetnie komponują się z domową mizerią lub sałatą w jogurcie lub śmietanie. Choć kalafior jest dość wyrazisty w smaku, lubię kiedy pikantne przyprawy dodatkowo pokręcają jego smak. W tym przypadku zawsze stawiam na świeży czosnek, chilli, curry i dużo pieprzu, choć w tym daniu nie może także zabraknąć dużej ilości świeżej natki pietruszki. Zapraszam do stołu 🙂
Składniki (na ok. 6 sztuk):
1 mniejszy kalafior
1 średnia cebula
3 ząbki czosnku
1 jajko
4-5 łyżek kaszy manny
sól (do smaku)
świeżo zmielony czarny pieprz (do smaku)
1/2 łyżeczki curry
2 szczypty chilli
2 szczypty chilli
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
4 łyżki startego sera cheddar
1 pęczek posiekanej natki pietruszki
2 łyżki bułki tartej (do panierowania)
olej kokosowy (do smażenia)
Kalafiora podzielić na różyczki i umyć. Ugotować na parze, aż będzie miękki, ale nie przegotowany. Ugnieść tłuczkiem do ziemniaków i wystudzić. Pokrojoną w drobną kostkę cebulę zeszklić na oleju kokosowym, pod koniec dodać przeciśnięty czosnek i wymieszać. Do kalafiora dodać jajko, cebulę z czosnkiem, przyprawy oraz natkę pietruszki i ser. Dosypać kaszę mannę i wymieszać. Masę wstawić na ok. 30 minut do lodówki, aby stężała. Zwilżonymi dłońmi formować kotlety i obtoczyć je w bułce tartej. Smażyć na złoty kolor na oleju kokosowym po kilka minut z każdej strony. Podawać na ciepło. Smacznego!
Rady: Kalafiora najlepiej ugotować na parze, dzięki czemu nie będzie „wodnisty”, a smak kotletów będzie lepszy.
Kaszy manny należy dodać tyle, aby dało się formować kotlety, dlatego też warto schłodzić masę w lodówce, aby kasza pęczniejąc związała wszystkie składniki.
Cheddar można zastąpić innym ulubionym (ale pikantnym serem) np. grana padano, parmezanem itp.









